Mokra na jesień.
Późną jesienią nie odkładam do lamusa pudełka z mokrymi muszkami. Łowię metodą mokrej muchy kapryśne lipienie, które czasami nieufnie podchodzą do suchych imitacji. Umiejętnie podana i poprowadzona mokra muszka potrafi wyselekcjonować spośród żerujacego stadka te większe, cwane "profesory", które nawet w czasie intensywnych wylotów pobierają wyłącznie nimfy płynące tuż pod powierzchnią. Stosuję wtedy bardzo skromnie ubrane muszki typu soft hackle w rozmiarach 14-18. Oto jedna z nich:
1. Haczyk o krótkim trzonku.

2. Przywiązuję dwa włosy łosia w kolorze oliwkowym, jaśniejszy i ciemniejszy.

3. Nawijam jaśniejszy włos zostawiając odstępy pomiędzy zwojami.

4. Teraz włos ciemniejszy - prowadzę go pomiędzy zwojami pierwszego.I mamy segmentowany tułowik.

5.Przywiązuję materiał na jeżynkę - bardzo delikatne popielato szare piórko. Z jednej strony usunąłem promienie.

6. Dwa zwoje jeżynki, kropelka szelaku na główkę. Oto mój mokry wariant BWO (Blue Winged Olive).

The text appeared in Wiadomosci Wędkarskie 2024





