Duszek
by Kuba Chruszczewski
Lubię muszki, których prawie nie ma.
Bywają takie dni jesienne, kiedy w niskiej, krystalicznie czystej wodzie, dodatkowo prześwietlonej ostrym słońcem każda standardowo ubrana mucha wydaje się zbyt bogata. Konstruując muszkę na takie warunki warto zastosować starą zasadę szefów kuchni, dotyczącą ostrych przypraw - weź tyle, ile wydaje ci się, że trzeba i odrzuć połowę.
W ten sposób gospodarując materiałem buduję nimfy, mokre, czy suche muszki do łowienia w wyżej opisanych warunkach. I tak właśnie powstał Duszek, którego używam na Sanie łowiąc jesienne lipienie metodą mokrej muchy.
1.Lekki haczyk osadzam w imadle. Cienką jasną nicią przywiązuję ogonek z kilku promieni pióra piersiowego kaczora krzyżówki oraz perłowy mylar na owijkę.
2.W rozdwojonej nici wiodącej umieszczam szaro popielaty dubbing.
3.Wykonuję cienki, oszczędny tułów, przewijam perłową lametą.
4.Delikatne popielate piórko szyjne kury z którego Usunąłem połowę promieni posłuży do wykonania ubogiej jeżynki.Przywiązuję je chwytając za koniec.
5.Nawijam jeżynkę - najwyżej dwa zwoje. Lakieruję główkę szelakiem. Duszek gotowy.






