Glomma

Zaraz po przebudzeniu słyszę rzekę. Opływa cypel na którym jest nasz kamping. Do wody w prostej linii jest nie dalej, niż 50 metrów. Ale ciekawe miejsca są trochę dalej. Idę ścieżką między sosnami, tuż przy krawędzi stromego w tym miejscu brzegu.

 Glomma

 by Kuba Chruszczewski

       Zaraz po przebudzeniu słyszę rzekę. Opływa  cypel na którym jest nasz kamping. Do wody w prostej linii jest nie dalej, niż 50 metrów. Ale ciekawe miejsca są trochę dalej. Idę ścieżką między sosnami, tuż przy krawędzi stromego w tym miejscu brzegu. Potem wzdłuż pola. Za każdym razem, przejęty moją obecnością mały biegus polatuje z piskiem przede mną, odciągając mnie od gniazda, które gdzieś tu pewnie ma. Schodzę przez gęste zarośla nad wodę. Na drutach wiszących w tym miejscu nad rzeką siedzą mewy. Jakby wiedziały, że wraz z pojawieniem się wędkarza wkrótce pojawi się też coś do jedzenia. Nad zalesioną górą na drugim brzegu na chwilę pojawia się para żurawi. I to są wszyscy, których spotykam nad wodą. Bo wędkarzy ( oprócz moich towarzyszy wyprawy) przez dziesięć dni łowienia widziałem trzech. Taka jest Glomma, najdłuższa rzeka

Norwegii ( ma długość 598 km, powierzchnia jej zlewni to 41,8 tys. km².  Wypływa z jeziora Aursunden, a uchodzi do cieśniny Skagerrak). Potężna ( jakieś cztery Dunajce mniej więcej ), dzika i piękna. I odludna, choć uchodzi za jedną z najlepszych rzek lipieniowych w Europie. I opinia ta zdaje się być uzasadniona. Złowienie od kilku do kilkunastu, a czasem, przy dobrym żerowaniu, do kilkudziesięciu ładnych ryb dziennie to w zasadzie norma. Łowi sę wszystkimi metodami ze streamerem włącznie. Jak kto lubi, to można i na spining. Mnie jednak największą frajdę sprawiła możliwość łowienia dorodnych lipieni na mokrą. Szybko odkryłem najbardziej skuteczne wzory – były to oczywiście moje ulubione muszki typu soft hackle. Prowadzone klasycznie w dół, nawet trzymane na wyprostowanej lince, prędzej czy później prowokowały do brania ładną rybę. Równie skuteczny bywał suchy chruścik z CDC bez jeżynki, prowadzony jak mokra, bez obsuszania.

     Oczywiście na suchą muszkę również łowi się wyśmienicie. Wyjścia lipieni z Glommy do suchej bywają spektakularne. Zwłaszcza imitację chruścika ryba atakuje agresywnie, z pluskiem pokazuje się cała na powierzchni. Do nimfy w różnych jej odmianach warunki są w zasadzie wszędzie. Ale tej metodzie poświeciłem najmniej czasu, ot, tyle, by potwierdzić, że tak też się da.

     Bezskutecznie natomiast próbowałem złowić pstraga na streamera. Łowiły się, owszem...  lipienie. Kilka pstrągów, niedużych, za to pięknie ubarwionych, złowiłem na suchą i mokrą. Ale po pstragi trzeba by jechać sporo wyżej, na dużo droższe odcinki. Ja łowiłem mniej wiecej w połowie długosci rzeki, w okolicach miejscowości Koppang. Roczna licencja kosztuje tu równowartość czterech dniówek na naszych sławnych OS-ach. O ilości ryb i presji już pisałem, szkoda porównywać. Lipień nie ma dolnego wymiaru ochronnego, górny wymiar  to 40 cm, limit dzienny -  pięć sztuk.

    Glomma na opisywanym odcinku ma ciekawy charakter – typowo górska, o dużym spadku, nagle przechodzi w wielkie, prawie stojące rozlewiska o piaszczystym dnie, gdzie bytują piękne szczupaki i okonie. Potem znowu przyspiesza, znów przypomina nasz Dunajec, a miejscami nawet Białkę. Tyle, że kilka, kilkanaście razy większą. Częste są wyspy dzielące koryto na interesujące, malownicze odnogi. Woda w Glommie jest krystalicznie przejrzysta mimo charakterystycznego dla wielu rzek na półwyspie skandynawskim, herbacianego zabarwienia. Nawet kiedy przybiera ( co mogłem zaobserwować w drugim, deszczowym tygodniu mojego pobytu), to nie wystepują tak uciążliwe w naszych rzekach zmętnienia. W okolicy sporo malowniczych górskich jeziorek z paliami i pstrągami, strumienie płyną przez lasy sosnowe wyścielone dywanami chrobotka reniferowego, wszędzie czerwone od porostów głazy... Chyba przez chwilę byłem w przedsionku muszkarskiego raju.

Glomma Sedge I.

Haczyk – do suchej,  #14-10

Tułów – dubbing z ciemno popielatego CDC

Skrzydełka – piaskowo-beżowe CDC

Glomma Sedge II.

Haczyk – do suchej, #14-10

Tułów – dubbing w kolorze tan

Owijka – nić wiodąca

Skrzydełka – Piaskowo-beżowe CDC, na górze trochę białego CDC

Jeżynka – kołnierzyk z ciemnopopielatego CDC

Klapek

Haczyk – do suchej, #14-10

Tułów – różowa pianka

Skrzydełka – CDC, dwa włókienka prłowego cristal flash

Emerger

Haczyk – lekki nimfowy, #12-10

Tułów – dubbing cahill tan ( beżowo kremowy )

Jeżynka – popielate prążkowane pióro kuropatwy, kołnierzyk z CDC

Glomma SH I.

Haczyk – do mokrej, #14-10

Tułów – zółtawy dubbing z dodatkiem sierści zająca

Owijka – oliwkowy Vinyl Rib

Jeżynka – jasna prążkowana kuropatwa

Glomma SH II.

Haczyk – do mokrej, #14-10

Tułów – dubbing z oliwkowo barwionego królika

Wrap - gold wire

Jeżynka – jasna prążkowana kuropatwa barwiona na oliwkowo

Glomma Zonk

Rurka plastikowa, haczyk #8

Tułów – żółto-pomarańczowy dubbing, z przodu czerwona sierść

Owijka – złota lameta

Skrzydełko – zonker z wiewiórki amerykańskiej barwionej na oliwkowo

Head - winter hair of the deer

Gallery:

Brak obrazów w galerii.

Comments:

Leave a Reply

Comments

  1. Mops are ordinary "cloth" in the form of a mop that you meet in stores like Pepco, Bricomarche or slippers from Aliexpress, at least....

  2. Is there a chance for links to materials? Greetings Matthew

  3. Adam, my opinion is this. Since someone, once created(a set of materials, arrangement of wings, etc) gave a name to something( in this case a bow tie....

Selected for you

Partners