Frutti di mare cz.2
Jesień to bardzo dobry okres połowu troci w morzu. Ryby są w znakomitej kondycji. Nabierają największej aktywności kiedy temperatura wody spadnie poniżej 12 stopni C. Znaleźć je można praktycznie we wszystkich miejscach, które wędkarz może dosięgnąć muchówką. Są nie tylko na tak zwanym „lamparcim dnie”, ale również na płaskich, piaszczystych, pozornie nieciekawych blatach. Oczywiście obowiązkowe jest obłowienie w pierwszej kolejności pasa wody przed pierwszą rewą – często tam właśnie nastepują pierwsze brania. Istotny udział w pokarmie troci w tym okresie - poza drobnymi rybkami – stanowią rozmaite gatunki bezkregowców, w tym najczęściej drobnych skorupiaków – krewetek i kiełży, a także pierścienice (nereidy).
Sztuczne muszki mające imitować te zwierzęta często w dość umowny sposób przypominają pierwowzory. Najlepiej gdy – jak w przypadku wielu sztucznych muszek o skuteczności potwierdzonej przez lata - łączą w sobie cechy charakterystyczne dla całych grup organizmów bedących w zainteresowaniu troci jesienią. Dobrze jest wykonywać je w szerokiej gamie odcieni brązów, fioletu i oliwki. Sprawdzają się dodatkowe akcenty w agresywnych kolorach ( czerwień, pomarańcz). Charakterystyczne dla tych konstrukcji są wyraźnie zaakcentowane imitacje oczek.
Ważne jest umieszczenie w przedniej części trzonka haczyka niewielkiego obciążenia – kilka nawojów drutu, główka wolframowa lub conehead. Kiedy tak skonstruowaną muszkę uwiążemy do przyponu nie „na sztywno”, ale na luźnej pętelce, to w czasie sciągania nadamy jej wabiący falisty ruch. Najczęściej stosowana wielkość haczyka to 8 i 6. Czasami sprawdzają się też bardzo małe muszki na haczyku 12, bywają też skuteczne duże, na hakach 4, lub nawet 2.
Poniżej kilka sprawdzonych wzorów:
Krewetka.
Fot.1.
Materiały potrzebne do wykonania muszki: Morski haczyk w rozmiarze 10-4, pióra szyjne koguta grizzly na czułki, kilka włókien perłowego Flashabou, pióro szyjne kury grizzly farbowane na oliwkowo, oczka wykonane z koralików nawleczonych na żyłkę, pasek bezbarwnej folii, żółto oliwkowy dubbing, dwuskładnikowa żywica epoksydowa, brokat.

Fot.2.
Do haczyka przywiązujemy kolejno: pęczek puchowych promieni pióra kury, oczka, czułki ze stosin piórek koguta grizzly( z piórek odrywamy promienie pozostawiajac tylko krótkie końcówki), pęczek włókienek perłowego Flashabou.

Fot.3.
Teraz przywiązujemy pasek folii, żyłkę na owijkę, pióro kury z którego usunięto promienie po jednej stronie i wreszcie dubbing skręcony z nicią wiodącą.

Fot.4.
Nawijamy tułów formując go tak, aby był coraz cieńszy w kirunku uszka haczyka. Wykonujemy jeżynkę typu palmer. Całość przykrywamy paskiem folii i przewijamy żyłką.
Teraz przy użyciu ostrej szczoteczki i szpikulca zczesujemy na dół promienie jeżynki i włókna dubbingu.

Fot.5.
Mieszmy żywicę z brokatem.

Fot.6.
Nakładamy żywicę na grzbiet muchy.
Fot.7, 8.
Wykorzystując funkcję rotary naszego imadełka obracamy muchę tak, aby żywica spływała w sposób kontrolowany i formujemy zgrabny pancerzyk.


Fot.9.
Gotowa krewetka.

Fot.10.
Pallmered Red Tag – przez Dunczyków uważana za jedną ze skuteczniejszych i bardziej uniwersalnych much.
Chwościk – czerwona wełna
Tułów – promienie pawia
Jeżynka – na całym tułowiu brązowa kura
Przewijka – cienki drut

Fot.11.
GP Shrimp
Pęczek pomarańczowych puchowych promieni, oczka z czarnych koralików
Czułki – dwa promienie Crystal Flash
Tułów – rdzawo czerwony dubbing
Jeżynka – czerwone pióro piersiowe bażanta złocistego
Przewijka – czerwony drut

Fot.12.
Pink Bela Shrimp – moja autorska konstrukcja, która przyniosła kiedyś pierwszą morską troć jednemu z kolegów z Trójmiasta.
Końcówka - lameta złota holo
Ogonek – tippets
Tarczka – czarny struś
Tułów – dubbing w kolorze hot pink
Jeżynka na tułowiu – popielata kura
Jeżynka przednia – ciemno popielate pióro czapli
Przewijka – srebrny drut
Obciążenie – miedziany conehead.






